poniedziałek, 9 lutego 2026

Pies i człowiek

Praca z psimi „dzikusami”, wycofanymi, tymi z brakami w socjalizacji, ale i zdziczałymi, półdzikimi to droga pełna wyzwań, frustracji, stresu, ale i niezwykłych lekcji. Przez lata pracy z takimi psami spotkałam wielu ich opiekunów, wolontariuszy, behawiorystów zaangażowanych w pomoc tym zwierzętom. Łączyło ich jedno – szukali klucza do świata tych psów, a klucz ten wydawał się być za grubą szybą. Często działali intuicyjnie, czasami zmuszali psy do znoszenia dotyku czy tego, co nowe i straszne. Bywało, że tkwili długo w jednym punkcie, tracili wiarę, że są w stanie pomóc danemu psu. To przybijające myśli, bo co zrobić z psem, który tkwi w schronisku czy w domu tymczasowym i nie chce nawiązywać żadnego kontaktu z człowiekiem?

Często zadawane mi pytanie brzmiało: Jak zacząć? Jak ruszyć z miejsca, gdy dopadnie człowieka w pracy z psem zupełna stagnacja? Czy każdego psa można oswoić?