Praca z psimi „dzikusami”, wycofanymi, tymi z brakami w socjalizacji, ale i zdziczałymi, półdzikimi to droga pełna wyzwań, frustracji, stresu, ale i niezwykłych lekcji. Przez lata pracy z takimi psami spotkałam wielu ich opiekunów, wolontariuszy, behawiorystów zaangażowanych w pomoc tym zwierzętom. Łączyło ich jedno – szukali klucza do świata tych psów, a klucz ten wydawał się być za grubą szybą. Często działali intuicyjnie, czasami zmuszali psy do znoszenia dotyku czy tego, co nowe i straszne. Bywało, że tkwili długo w jednym punkcie, tracili wiarę, że są w stanie pomóc danemu psu. To przybijające myśli, bo co zrobić z psem, który tkwi w schronisku czy w domu tymczasowym i nie chce nawiązywać żadnego kontaktu z człowiekiem?
Często zadawane mi pytanie brzmiało: Jak zacząć? Jak ruszyć z miejsca, gdy dopadnie człowieka w pracy z psem zupełna stagnacja? Czy każdego psa można oswoić?
Moją odpowiedzią są warsztaty teoretyczne „Pies i człowiek”. Stworzone zostały dla osób szukających wiedzy i wsparcia w pracy z psami. Nie tylko zgromadziłam w nich wiedzę, która ma przygotować do działania przy psach z silnym lękiem wobec ludzi i naszego ludzkiego świata, ale też są owocem mojego doświadczenia i pasji. To nie jest zwykły wykład. To opowieść o psach wkraczających w nasz skomplikowany, ludzki świat. To również opowieść o psach, które wkroczyły w ten świat pechowo, zapamiętując kontakt z ludźmi jako traumatyczne wydarzenie lub koszmarne pasmo zdarzeń. O tych, które zastygają w bezruchu i o tych, które ze strachu nie wahają się użyć zębów. O tych, które się wycofują, uciekają, ale też o tych, które szybko decydują się na konfrontację.
O czym są warsztaty?
Dążę do ułatwienia zrozumienia – psów, ale i nas samych w pracy z nimi. Poruszam na nich kwestię potrzeb, emocji i granic psów „trudnych”. Mówię o znaczeniu relacji w pracy z psami z lękiem, półdzikimi i o tym, jak ją budować. Omawiam częste błędy popełniane w pracy z takimi zwierzętami. Opowiadam o konkretnych przypadkach. Można też zobaczyć, jak teoria przekłada się na praktykę – na zajęciach często towarzyszą nam psy półdzikie, które przeszły długą drogę do punktu, w którym się obecnie znajdują. To idealna okazja, aby poćwiczyć komunikację z nimi w bezpiecznych warunkach.
Pomoc psim „dzikusom”, ale też psom po przejściach musi być mądra – osadzona w wiedzy, szacunku i gruntownym przygotowaniu. Jest trudna, ale też fascynująca. Zapraszam Was do mojego świata, w którym uczymy się rozumieć to, co niewypowiedziane.
O mojej pasji pracy z psami półdzikimi piszę również tu: "Oswoić człowieka".


